Graham Bell miał niesamowity pomysł, aby połączyć ze sobą dwa urządzenia z mikrofonem i głośnikiem, które pozwalały rozmawiać na odległość.
Jeszcze kilkanaście lat temu, nikt nawet nie przypuszczał, że nadejdą czasy, w których te aparaty będzie można nosić ze sobą. Ale już można. Z jednej strony jest to uciążliwy "ogon", ale z drugiej - często ułatwia życie.
Czasami jednak sporo trzeba się namęczyć, żeby dodzwonić się do wybranego miejsca. Zwłaszcza, jeśli podany numer okazuje się właściwy jeśli chodzi o instytucję, natomiast nie jest tym, który należy do odpowiedniego działu.