Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NFZ. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NFZ. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 listopada 2013

Życie z wynalazkiem Grahama Bella czyli historia jednego telefonu

Graham Bell miał niesamowity pomysł, aby połączyć ze sobą dwa urządzenia z mikrofonem i głośnikiem, które pozwalały rozmawiać na odległość.
Jeszcze kilkanaście lat temu, nikt nawet nie przypuszczał, że nadejdą czasy, w których te aparaty będzie można nosić ze sobą. Ale już można. Z jednej strony jest to uciążliwy "ogon", ale z drugiej - często ułatwia życie.

Czasami jednak sporo  trzeba się namęczyć, żeby dodzwonić się do wybranego miejsca. Zwłaszcza, jeśli podany numer okazuje się właściwy jeśli chodzi o instytucję, natomiast nie jest tym, który należy do odpowiedniego działu.

czwartek, 3 października 2013

Życie z NFZ czyli cena powrotu do skompromitowanej centralizacji

Moim zdaniem, zastąpienie pierwotnego projektu Regionalnych Kas Chorych poprzez utworzenie scentralizowanego tworu, jakim jest NFZ było jedną, wielką pomyłką. I autorzy tego pomysłu już nigdy nie będą się cieszyć moją sympatią.
Wprawdzie działalność tej instytucji obserwuję tylko z pozycji pacjenta, ale kiedy słyszę o limitach, o nadwykonaniach, to mi się nóż w kieszeni otwiera.  Bo czy dany szpital bądź przychodnia wykonuje więcej zabiegów, niż wymaga tego w danym momencie miejscowe środowisko? Co czuje pacjent, kiedy w drugiej połowie roku, a zwłaszcza w ostatnim kwartale, kiedy chcąc zapisać się na określone badanie, słyszy, że zapisy są dopiero na przyszły rok? A to i tak jest ten "lepszy" wariant, bo co mają powiedzieć ci, którzy mają przed sobą kilka lat czekania? Ech...