poniedziałek, 28 lipca 2014

Życie w zderzeniu z nową rzeczywistością K. Stocha czyli wątpliwe nowinki w skokach

Debiut testowanego w Letniej Grand Prix nowego systemu punktacji zawodów mamy już poza sobą.
W zimie ma on obowiązywać w lotach narciarskich Pucharu Świata.
W lecie do zawodów ma się kwalifikować 48 zawodników, w zimowych zawodach - 40.
I o ile do tej pory czołowa grupa zawodników mogła sobie odpuszczać kwalifikacje, o tyle teraz - wynik z tych skoków będzie miał nie tylko wpływ na kolejność na liście startowej, a wręcz zalicza się do ostatecznego wyniku zawodów.

sobota, 26 lipca 2014

Życie wśród zwierząt i roślin w pogoni za piłką czyli pokaz gry w polo


W niewielkim oddaleniu, na północ od Puszczy Kampinoskiej, gdzie można odetchnąć napawając się wspaniałymi widokami przyrody udaliśmy się z Fundacją  do Żurawna, gdzie znajduje się tamtejszy Polo Club.
Mimo, że polo jest sportem mało rozpowszechnionym w Polsce, to należy do najstarszych gier zespołowych. Wprawdzie na temat powstania tej dyscypliny jest sporo poglądów, jednak najbardziej rozpowszechnionym jest ten, który umieszcza jej początki już w pierwszym tysiącleciu p.n.e. w... Persji. Persowie i Medowie tę odmianę gry piłki konnej nazywali changan, natomiast nazwa "polo" swój źródłosłów zawdzięcza tybetańskiemu słowu "pulu", które oznaczało piłkę wyplecioną z wierzbiny.

wtorek, 15 lipca 2014

Życie według pewnych reguł czyli Dezyderata Maxa Ehrmanna

Będąc na kilkudniowym pobycie w szpitalu usłyszałem od jednego ze współpacjentów, że warto sobie poczytać i zastosować w życiu "Dezyderatę", którą można znaleźć chociażby w internecie poprzez "wujka Googla".
Początkowo o tym zapomniałem (ach, ta skleroza!), chociaż mogę się wytłumaczyć, że miałem parę innych rzeczy i zaległości do nadrobienia, ale gdy siedziałem któregoś dnia przed monitorem komputera, przypomniał mi się ten termin, korzystając więc z chwili czasu powciskałem kolejno kilka klawiszy, tworząc na ekranie zasłyszane słowo.

Czytając ten tekst, byłem nieco zdziwiony: przecież to jest to, co ja sam staram się realizować w życiu! Fakt, że nie zawsze się to udaje, ale niewątpliwie trzeba próbować!

piątek, 11 lipca 2014

Życie wśród informacji i zmieniającej się rzeczywistości czyli spotkanie z Piotrem Kraśko

Na początek wypadało by mi przeprosić wszystkich za długą przerwę. Początkowo trochę mi się w czerwcu pogmatwało, miałem "drobną" pauzę spowodowaną zarówno moimi, jak i rodzinnymi kontaktami ze służbą zdrowia (które nadal nie zostały zerwane), a pod koniec miesiąca uznałem, że dobrze mi zrobi miesięczny "urlop", stąd narobiło mi się sporo zaległości. Teraz postaram się je - w miarę możliwości - nadrobić. Z jakim skutkiem? Nie wiem. 
Rozpocznę od zaległego spotkania z szefem telewizyjnych "Wiadomości" - Piotrem Kraśko, który zagościł w naszej Fundacji.


Trochę dowiedzieliśmy się o warsztacie tworzenia informacji, sposobach ich zbierania, jak i zmianach jakie zaszły na przełomie niewielu ostatnich lat dzięki technicznym osiągnięciom. 
Przede wszystkim trzeba  stwierdzić, że nie są prawdziwe wyobrażenia niektórych osób, które uważają, że rano wpadnie się o wpół do siódmej, coś się tam napisze, ułoży i jest czas wolny. Przede wszystkim napływające wiadomości trzeba umieć posegregować, przemyśleć czy są ważne, czy można je pominąć,  czasem sprawdzić czy są prawdą, czy nie. Dzieje się to przez cały dzień w dużej grupie ludzi. 

poniedziałek, 26 maja 2014

Życie wśród roślin czyli wizyta w Ogrodzie Botanicznym PAN w Powsinie.


Wybraliśmy się z Fundacją do Ogrodu Botanicznego PAN w Powsinie. Nie ukrywam, że od początku gdy padł ten pomysł, hasłem wyjazdu stało się słowo: AZALIE. 
Ale zanim dotrę do sedna, jeszcze kilka słów, które się wzajemnie przepychają w mojej pamięci....
Przede wszystkim drobna uwaga, jaka mi się nasunęła w trakcie tej wizyty: do ogrodu botanicznego nie powinno się wpadać od czasu do czasu (czy jak kto woli "od święta"), ale systematycznie - przynajmniej raz na miesiąc (jeśli nie częściej), aby była możliwość stałej obserwacji zmian jakie zachodzą w przyrodzie. 

środa, 21 maja 2014

Życie w zwolnionym tempie czyli pielgrzymka do Lourdes (2)

Cały czas się zastanawiam o czym jeszcze napisać, aby nie pominąć niczego co jest dla mnie ważne, a jednocześnie nie pominąć czegoś, co jest przyziemne, normalne, krótko mówiąc (pisząc ;) ) - także spraw codziennych, na które składa się to co nas otacza - piękno codziennego świata, które mimo tego, że często jest zupełnie nieporównywalne ze sferą duchową - także składa się na nasze życie. 

Niewątpliwie do poprzednio napisanych wspomnień mogę jeszcze dodać wizytę w Bartres odległym od Lourdes ok 3 km, gdzie Bernadetta została przyjęta na wychowanie przez tamtejszą rodzinę Arawant. 

poniedziałek, 12 maja 2014

Życie pielgrzymkowe czyli niezapomniany pobyt w Lourdes (1)

Kiedy w kwietniu dostałem od Zosi propozycję wyjazdu na pielgrzymkę do Lourdes, to trochę się wahałem. 
Głównie przez to, że moje zdrówko ostatnimi czasy mocno szwankuje. Ale gdy usłyszałem od swojej p. dr, że pomimo tego, mój wyjazd jest możliwy, tyle, że muszę się nieco oszczędzać i nie przeszarżować, podjąłem decyzję, że pojadę. Gdy jeszcze okazało się, że będę miał załatwiony wózek dla łatwiejszego przemieszczania się w różne miejsca, to już nie miałem żadnych wątpliwości: "Muszę pojechać". 
Zwłaszcza, że niejednokrotnie słyszałem, iż jest to miejsce niepowtarzalne, przepełnione spokojem, radością i ogromem miłości. Także międzyludzkiej.