Kiedy w kwietniu dostałem od Zosi propozycję wyjazdu na pielgrzymkę do Lourdes, to trochę się wahałem. Głównie przez to, że moje zdrówko ostatnimi czasy mocno szwankuje. Ale gdy usłyszałem od swojej p. dr, że pomimo tego, mój wyjazd jest możliwy, tyle, że muszę się nieco oszczędzać i nie przeszarżować, podjąłem decyzję, że pojadę. Gdy jeszcze okazało się, że będę miał załatwiony wózek dla łatwiejszego przemieszczania się w różne miejsca, to już nie miałem żadnych wątpliwości: "Muszę pojechać".
Zwłaszcza, że niejednokrotnie słyszałem, iż jest to miejsce niepowtarzalne, przepełnione spokojem, radością i ogromem miłości. Także międzyludzkiej.
Nasz wyjazd była to corocznie odbywająca się Pielgrzymka Św. Jana Jałmużnika z udziałem osób niepełnosprawnych, współpracująca w roku 2014 z pielgrzymką Polskich Kawalerów Maltańskich. Tak, że nawet wiele z punktów programu było wspólnych, wzajemnie się pokrywających. Chociażby niektóre ze Mszy Św. (np. pod Grotą, w kaplicy zakonu Klarysek, czy St. Pierre) i inne Uroczystości.
Początkowo trochę krzywo patrzyłem na wózek, bo jednak z pomocą kuli, jakoś tam się poruszam. Jednak z czasem doceniłem ten pojazd. Bo jednak to kilkudniowe pielgrzymowanie "trochę" (mimo wszystko) i tak dało mi w kość. No, może w kosteczkę, bo jednak sam pobyt w tym Miejscu zrekompensował mi wszelkie niewygody i trudy.Dlatego oddaję pełen szacunek wszystkim opiekunom (wolontariuszom), którzy bez cienia skargi popychali nasze wózki. Bo w końcu większość z nas jest jednak słusznej wagi, a miejscowe ulice jeżeli w jedną stronę opadają w dół, to najzwyklejsza logika każe przypuszczać, że droga powrotna będzie pod górkę. I na odwrót. Bo w końcu przebywaliśmy w terenie górzystym, a Pirenejów jednak nie da się nazwać obszarem nizinnym.
Sanktuarium w Lourdes zajmuje blisko 50 ha powierzchni. Wiem, że o większości znajdujących się tu obiektów kultu można w internecie znaleźć całe strony opisów, dlatego ograniczę się do tych, które zrobiły na mnie największe wrażenie. Chociaż trudno powiedzieć, żeby były takie, które tego nie uczyniły.
Basilique Saint Pie X (Bazylika Świętego Piusa X) mieści się pod ziemią. Konsekrowana w Święto Zwiastowania, w stulecie objawień 25 marca 1958 r. Wg różnych źródeł dzięki 191 m długości i 61 m szerokości jest w stanie pomieścić 25-30 tysięcy osób.Kaplica Adoracji. Prostota jej wnętrza oraz wyglądu zewnętrznego sprzyja kontemplacji i zadumie. Milczenie jest tym, co wystarcza, aby pogrążyć się w spokoju i ciszy. Miejsce wyjątkowe samo w sobie.
Na szczęście na łące znajduje się dostępna dla wszystkich, ukończona w 2008 r. Droga Krzyżowa, a także jeszcze jedna, wybudowana wcześniej, którą zdecydowaliśmy się przejść.
Na mijanych Tabliczkach można było dostrzec nie tylko ząb czasu, jaki je naruszył, ale zwłaszcza wpływ wody rzeki Gave po ostatnim zalaniu miasta.
O innych atrakcjach (także tych turystycznych), pozwolę sobie skrobnąć w następnej notce.
Pozdrawiam wszystkich współpielgrzymujących, a także opiekunów.
Pięknie...pięknie, że byłeś, że "dotknąłeś" ducha tego miejsca...że dałeś radę...że masz to wszystko teraz w swoim sercu, że możemy cieszyć się z Tobą - czytając chociaż...
OdpowiedzUsuńZaskoczyła mnie informacja "Sanktuarium w Lourdes zajmuje blisko 50 ha powierzchni" - ogrom...
Czekam na cd.
Pozdrawiam serdecznie,
s.