Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lourdes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lourdes. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 maja 2014

Życie w zwolnionym tempie czyli pielgrzymka do Lourdes (2)

Cały czas się zastanawiam o czym jeszcze napisać, aby nie pominąć niczego co jest dla mnie ważne, a jednocześnie nie pominąć czegoś, co jest przyziemne, normalne, krótko mówiąc (pisząc ;) ) - także spraw codziennych, na które składa się to co nas otacza - piękno codziennego świata, które mimo tego, że często jest zupełnie nieporównywalne ze sferą duchową - także składa się na nasze życie. 

Niewątpliwie do poprzednio napisanych wspomnień mogę jeszcze dodać wizytę w Bartres odległym od Lourdes ok 3 km, gdzie Bernadetta została przyjęta na wychowanie przez tamtejszą rodzinę Arawant. 

poniedziałek, 12 maja 2014

Życie pielgrzymkowe czyli niezapomniany pobyt w Lourdes (1)

Kiedy w kwietniu dostałem od Zosi propozycję wyjazdu na pielgrzymkę do Lourdes, to trochę się wahałem. 
Głównie przez to, że moje zdrówko ostatnimi czasy mocno szwankuje. Ale gdy usłyszałem od swojej p. dr, że pomimo tego, mój wyjazd jest możliwy, tyle, że muszę się nieco oszczędzać i nie przeszarżować, podjąłem decyzję, że pojadę. Gdy jeszcze okazało się, że będę miał załatwiony wózek dla łatwiejszego przemieszczania się w różne miejsca, to już nie miałem żadnych wątpliwości: "Muszę pojechać". 
Zwłaszcza, że niejednokrotnie słyszałem, iż jest to miejsce niepowtarzalne, przepełnione spokojem, radością i ogromem miłości. Także międzyludzkiej.